Klinger: Problem zdrowia wreszcie dostrzeżony

Lekarze rezydenci
Służba zdrowia to przede wszystkim kłopoty. Od lat w większości rankingów dotyczących zdrowia znajdujemy się na szarym końcuAgencja Gazeta / Fot. Przemek Wierzchowski Agencja Gazeta
9 lutego 2018

 Hejtują czy popierają? – denerwował się jeden z rezydentów tuż po podpisaniu porozumienia z rządem. Nie był pewien, jak zareagują na nie jego koledzy oraz opinia publiczna. Ta obawa dobrze odzwierciedla sytuację. Choć lekarze zobowiązali się przerwać trwający od niemal pół roku protest, to przystali na propozycje, które odbiegają od pierwotnych żądań.

Domagali się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB do 2021 r., a będzie to 6 proc. do 2024 r. Chcieli zarobków dla specjalistów w wysokości trzech średnich krajowych – czyli niemal 14 tys. zł, ostatecznie będzie to 6,7 tys. zł – i tylko dla tych, którzy będą pracowali w jednym szpitalu publicznym (takie osoby będą mogły dorabiać jedynie w prywatnych placówkach). Resort zdrowia obiecał im także, że łatwiej będzie dostać się na wybraną specjalizację, ma być też mniej biurokracji.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png