Porodówki znikają z miast, jedna po drugiej. Mamy wyliczenia

Brak lekarzy, niskie wyceny świadczeń – z tych powodów oddziały położnicze się zamykają
Brak lekarzy, niskie wyceny świadczeń – z tych powodów porodówki się zamykająMateriały prasowe / fot. Arkadiusz Ziółek/East News
12 lutego 2025

Sześć oddziałów położniczych zostało zamkniętych na stałe w zeszłym roku, w bieżącym zamknęły się już trzy. Choć ministerstwo już nie chce likwidować porodówek, te likwidują się bez nakazu

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że nie będzie domagało się zamykania oddziałów położniczych, w których odbywa się mniej niż 400 porodów rocznie (tak zakładał kontrowersyjny projekt ustawy o restrukturyzacji szpitali), z mapy Polski znika ich coraz więcej. I nie chodzi o czasowe zamknięcia na okres remontu lub wyłączenia z funkcjonowania spowodowane brakami personelu, lecz o likwidację.

Porodówki znikają z miast, NFZ danych nie zbiera

Jak obliczył DGP, tylko w ubiegłym roku co najmniej sześć porodówek zamknięto na stałe, a w przypadku kilku na miesiąc lub więcej wstrzymano funkcjonowanie, oficjalnie z powodu remontu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.