Ministerstwo Zdrowia ogłasza sukces, choć porozumiało się tylko z częścią jednej grupy protestujących medyków.
Wczoraj rano resort zdrowia ogłosił, że po siedmiu godzinach rozmów udało się podpisać trójstronne porozumienie z ratownikami medycznymi. Jak podkreślał podczas wczorajszej konferencji prasowej minister Adam Niedzielski, rozmowy nie dotyczyły jedynie kwestii finansowych. – Dyskutowaliśmy o tym, że zmiany ustawowe dotyczące całego systemu ratownictwa medycznego są konieczne – mówił szef resortu.
Co zyskali ratownicy? Choć rozmowy nie dotyczyły tylko finansów, to rozwiązania, które znalazły się w dokumencie podsumowującym negocjacje, dotyczą podwyżek. Zgodnie ze wspólnymi postanowieniami każdy ratownik – bez względu na to, czy ma etat, czy jest samozatrudniony – będzie otrzymywał dodatek wyjazdowy za pracę w ciężkich warunkach (taki dodatek został zlikwidowany w 2011 r.). Strony zapisały również, że ratownik pracujący na firmę nie może zarabiać mniej niż 40 zł na godzinę. Ministerstwo wylicza, że przy uwzględnieniu dodatków ta kwota będzie wynosić ok. 60 zł. Zdaniem wiceministra zdrowia Waldemara Kraski zachęci to młodych do podejmowania pracy. Wczoraj wezwał też pracodawców, żeby zmieniali umowy z ratownikami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.