Obserwując działania co poniektórych medyków i urzędników resortu zdrowia, można odnieść wrażenie, że w ich działaniu, a w zasadzie zaniechaniu, jest jakieś inne, drugie dno. Bo jak inaczej tłumaczyć wypisywanie leków refundowanych na 100 proc. czy ustalanie na ostatnią chwilę listy programów lekowych, kiedy wiadomo, że NFZ nie zdąży ich zakontraktować od 1 lipca. Nie wszystko można wiecznie tłumaczyć niekompetencją czy brakiem wyobraźni.
Co prawda spór wokół ustawy refundacyjnej przycichł, ale ostatnie dane dotyczące sprzedaży leków ze zniżką potwierdzają tendencję spadkową. NFZ mniej dopłacił do refundacji leków w styczniu (w porównaniu z danymi za styczeń 2011 r.). A teraz potwierdzają się wcześniejsze doniesienia DGP, że podobnie będzie w lutym. O ile wyniki styczniowe było można tłumaczyć paniką wśród pacjentów, którzy jeszcze w grudniu na zapas zaczęli kupować leki, o tyle dane lutowe wskazują, że spór na osi lekarze – rząd wciąż się tli i jego zakładnikami są klienci aptek.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.