Do uzgodnień trafił we wtorek projekt zmian m.in. w ustawie o transporcie drogowym. Miał być realizacją planów resortu na skuteczniejszą walkę ze stosowaniem przez firmy transportowe nielegalnego paliwa. W myśl założeń przewoźnik, który notorycznie wykorzystuje np. olej opałowy zamiast oleju napędowego, miał stracić licencję. Nawet z uzasadnienia projektu wynika, że MF chciał przede wszystkim uderzyć w przedsiębiorców posiadających duże pojazdy.
„Zastosowanie takiej konsekwencji wynika ze skali użycia paliw przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą w zakresie przewozu osób lub w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy, co w przypadku nieuprawnionego wykorzystywania oleju opałowego do celów napędowych, wiąże się z poważnym narażeniem na uszczuplenie należności podatkowych przez podmioty prowadzące taką działalność. (Dla przykładu: pojemność zbiorników paliwa autokarów kształtuje się w granicach 600 – 1000 litrów, a ciągników siodłowych w granicach 1200 – 1500 litrów)” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.