Jak ognia staram się unikać pisania o polityce. Bo wychodzę z założenia, że oczekujecie ode mnie taniej i tandetnej rozrywki okraszonej wulgaryzmami i nawiązaniami do seksu, a nie tego, abym brudził się szambem, które niemal codziennie wybija na ul. Wiejskiej. Tym razem zrobię jednak wyjątek. A zrobię go specjalnie dla Partii Kierowców, która została zarejestrowana w mijającym tygodniu i poinformowała o starcie w wiosennych wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz jesiennych – do Sejmu i Senatu. Ugrupowanie nie ma jeszcze szczegółowego programu, ale już ogłosiło, że – cytuję – „będzie walczyło o prawa kierowców”. Chce zająć się eliminacją absurdów drogowych, poskramianiem – tu znowu cytat – „ideologii antysamochodowej”, a także skończyć z systemem karania kierowców, który przynosi zyski państwu, a nie poprawia bezpieczeństwa na drogach. Fantastycznie!
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.