Mniejszy popyt i wzrost podaży muszą prowadzić przynajmniej do wyhamowania wzrostu cen.
Co najmniej jeden motor napędzający w poprzednich kwartałach rynek mieszkaniowy zaczął właśnie się krztusić. To tzw. najem krótkoterminowy, czyli wynajmowanie mieszkań na dzień lub dwa za pomocą platform takich jak Airbnb. Najem tego typu został zakazany, co automatycznie postawiło pod znakiem zapytania opłacalność zakupu mieszkań w tym właśnie celu. Z obserwacji ekonomistów działających w projekcie DeLAB Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że w ostatnich dniach wystąpiły równocześnie dwa zjawiska. Pierwsze to duży wzrost ofert najmu długoterminowego, co by sugerowało, że wynajmujący do tej pory mieszkania na krótko zmieniają swój profil działalności. Drugie to spadek stawek oferowanych na Airbnb. W samej Warszawie wyniósł on ok. 8 proc.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.