Co zdrożeje w 2023 roku?

2023, kalkulator, złoty, złotówki, pieniądze, telefon
<p>W 2023 roku drożyzna może być jeszcze bardziej zauważalna w portfelach Polaków.</p>Shutterstock
31 grudnia 2022

Jak zapowiadał prezes NBP, "inflacja w Polsce osiągnie szczyt w styczniu lub w lutym, a potem zacznie spadać ".  To oznacza, że ceny będą rosły przynajmniej jeszcze kilka miesięcy, choć dynamika ich wzrostu może spadać. Nie ma jednak wątpliwości, że w 2023 roku dużo więcej zapłacimy m.in. za  żywność, media czy paliwa. Niezależenie od rządowych programów pomocowych, zamrożenia cen czy sytuacji na światowych rynkach.  Sprawdź, co jeszcze zdrożeje w 2023 roku. 

Żywność. Ceny będą nadal rosły
W 2023 roku nadal będę rosły ceny żywności, choć zerowa stawka VAT na żywność zostanie utrzymana. Jak prognozuje Polski Instytut Ekonomiczny, wzrost może sięgać nawet 20 procent r./r. Co prawda w drugim kwartale 2023 roku tempo wzrostu ma być niższe niż do tej pory, ale to marna pociecha dla konsumentów, którzy już dziś zostawiają w sklepach sporą część swoich zarobków. Dodatkowo wysokie ceny będzie napędzał wzrost rachunków za energię dla przedsiębiorstw co już dziś widać choćby w cenach chleba. Będzie to miało też bezpośredni wpływ na produkcję warzyw czy owoców. Także rosnące koszty paliwa nie będę sprzyjać cenom na półkach. W 2023 roku podstawowe ceny produktów wzrosną nie mniej, niż o kilkanaście procent. Zdaniem ekspertów ceny żywności mają szansę na stabilizację dopiero w 2024 roku.
Paliwa. Podwyżki cen na stacjach i tak zauważymy
Wzrost opłaty paliwowej, a także podwyżka VAT z 8 do 23 proc. na paliwa przełoży się na wyższe ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw. Przynajmniej na papierze, ponieważ de facto firmy paliwowe w Polsce utrzymują wysokie ceny paliw, choć cena ropy spada na światowych rynkach. Ma to uchronić kierowców przed szokiem cenowym w 2023 roku. Zdaniem analityków firmy Reflex, w związku ze wzrostem akcyzy, opłaty paliwowej i stawki VAT, ceny paliw na początku roku mogą wzrosnąć, ale podwyżki nie będą skokowe. W skali całego kraju wzrosty wyniosą średnio do kilku – kilkunastu groszy na litrze.
Prąd. Firmy i samorządu dostaną po kieszeni, konsumenci muszą oszczędzać
Teoretycznie w 2023 roku wzrosną ceny prądu. Jednocześnie rząd zdecydował się, na zamrożenie cen prądu do limitu 2 MWh. Dzięki temu ceny do tego poziomu zużycia będą identyczne jak w 2022 r. Dla osób z niepełnosprawnościami ten limit jest wyższy i wynosi 2,6 MWh, a dla rolników i posiadaczy Karty Dużej Rodziny - 3 MWh. Po przekroczeniu tych limitów, taryfa dla gospodarstw domowych cena ta będzie wynosić już 693 zł za MWh. Jest ona i tak zamrożona, ponieważ w rzeczywistości trzeba byłoby za prąd zapłacić jeszcze więcej. Niestety stawka VAT na energię elektryczną wróci do 23 procent, a zatem rachunki za prąd dla sporej liczby konsumentów mogą być wyższe niż w 2022 roku. Jeśli będą zużywać więcej energii. Jak zapowiadają eksperci – być może będzie to spory impuls do oszczędzania. Największe koszty podwyżki energii poniosą przedsiębiorcy i instytucje. Wzrost może sięgać kilkudziesięciu procent.
Gaz. Dodatek do gazu może nie wystarczyć
Podobnie jak w przypadku prądu, ceny gazu w Polsce zostały zamrożone. Jego cena maksymalna wyniesie 200,17 zł za MWh. Ponadto rząd wprowadził dodatek do gazu w postaci zwrotu podatku VAT gospodarstw domowych w trudnej sytuacji finansowej. Podobnie jednak jak w przypadku prądu, stawka VAT na gaz zostanie przywrócona do 23 procent. Oznacza to, że konsumenci, którzy nie będą mogli skorzystać z dodatku do gazu, mogą zapłacić wyższe rachunki.
Podatki i opłaty także w górę
Na opłaty lokalne jak choćby podatek od psa, podatek leśny czy od nieruchomości wpływają ceny, a zatem także inflacja. Wysoka inflacja w 2022 roku spowodowała, że w zasadzie większość podatków lokalnych
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.