Wydatki na wojsko, zmiana konstytucji i rozsądek [OPINIA]

pieniądze
<p>Wydatki na obronność są normalną kategorią środków publicznych i nie ma powodu, żeby pod wpływem nawet tragicznych okoliczności przestać się kierować zdrowym rozsądkiem i podstawami rządzącymi finansami publicznymi</p>ShutterStock
14 kwietnia 2022

Agresja Rosji na Ukrainę zmieniła w zasadniczy sposób nasz sposób myślenia o zadaniach stojących przed państwem - pisze prof. Jacek Tomkiewicz, dziekan Kolegium Finansów i Ekonomii, Akademia Leona Koźmińskiego.

Wskazuje się, że konieczność posiadania silnej armii to kwestia, która może decydować o istnieniu naszego państwa, więc wydatki na obronność nie powinny podlegać ograniczeniom i mieć priorytet w stosunku do innych obszarów finansowanych z publicznych pieniędzy. Przedmiotem niniejszego tekstu nie jest sama sensowność uznawania wydatków na obronę narodową za priorytetowe – chociaż to wcale nie jest takie oczywiste, bo przecież można wskazywać, że o bezpieczeństwie, zdrowiu i życiu Polaków decyduje nie tylko ilość armat i czołgów, lecz także jakość systemu lecznictwa, infrastruktury czy wymiaru sprawiedliwości – ale propozycja zmiany konstytucji, która jakoby pozwoli na zniesienie ograniczeń w sfinansowaniu nowoczesnej i silnej armii.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.