Santander pokazuje, czym kredytodawcy starają się zastąpić ubytek w dochodach związany z obniżką stóp procentowych.
Santander Bank Polska miał w I półroczu 374 mln zł zysku netto, o jedną piątą mniej niż rok wcześniej. Spadek zysku to w znacznej mierze efekt rezerw na ryzyko prawne walutowych kredytów hipotecznych. Dochody – pomimo obniżek stóp procentowych dokonanych w ubiegłym roku przez Radę Polityki Pieniężnej – wzrosły o 1,5 proc., do 4,4 mld zł. Bank mniej zarobił na różnicy w oprocentowaniu depozytów i kredytów oraz obligacji. Ale w znacznej mierze zrekompensował to rosnącymi wpływami z prowizji i opłat. Pomogły też wpływy z dywidend.
Dochody odsetkowe spadły o 10 proc., do 2,8 mld zł. To nie tylko efekt niższych stóp, ale też braku popytu na kredyty. Jedyną kategorią, w której banki notują znaczące wzrosty sprzedaży, są hipoteki. – Dane makro pokazują, że gospodarka wychodzi z dołka, poprawiają się nastroje społeczne, dlatego z optymizmem myślimy o drugiej połowie roku – mówi Michał Gajewski, prezes SBP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.