Autopromocja

Inflacja coraz niższa

dzieci
Złoty umacniał się względem dolara i pod koniec sesji kurs wymiany sięgnął poziomu 3,06 PLN.ShutterStock
20 grudnia 2012

Spowalniająca gospodarka powoduje obniżenie presji inflacyjnej co zwiększy pole manewru RPP na styczniowym posiedzeniu.

Na grudniowym posiedzeniu RPP złożone zostały dwa wnioski o obniżenie stopy procentowej o 150 pb oraz 50 pb. Zostały one jednak odrzucone i podjęto decyzję zgodną z opinią większości analityków (cięcie o 25 pb), ale fakt pojawienia się takich wniosków świadczy o tym, że gołębie skrzydło rady domaga się zdecydowanych działań. Dzisiejszy, kolejny już niższy odczyt inflacji bazowej (1,7% rok do roku) oraz wyraźne sygnały wskazujące na hamowanie gospodarki jakie pojawiły się w grudniu. Mogą one przekonać jastrzębie co do konieczności śmielszego luzowania polityki monetarnej.

Wprawdzie scenariuszem bazowym pozostaje cykl obniżek o 25 pb na przestrzeni najbliższego roku, jednak bardziej zdecydowanie cięcie staje się co raz bardziej prawdopodobne. Nie byłoby także w cale szokiem dla rynku. WIBOR3M spadł od sierpnia o blisko 100 pb (z poziomu 5,14 do 4,17% w dniu dzisiejszym), podczas gdy stopa referencyjna NBP jedynie o 50 pb. Biorąc pod uwagę opinie niektórych członków RPP jakoby podstawowa stopa NBP powinna zostać obniżona do 3%, przed nami jeszcze długa droga.

Nic dziwnego zatem, że rynek nie reaguje na dane o słabnącej koniunkturze w gospodarce. Inwestorzy spodziewając się spadającej ceny pieniądza kupują akcje pomimo niższych oczekiwanych zysków spółek. Sytuacja przypomina zachowanie giełd w oczekiwaniu na kolejną rundę luzowania ilościowego w USA. Im gorsze dane spływały z gospodarki, tym większe było prawdopodobieństwo ogłoszenia QE3 przez FED i indeksy rosły.

Zachowanie takie jest racjonalne nie tylko z punktu widzenia oczekiwania wzrostu podaży pieniądza. Okazuje się bowiem, że luzowanie polityki monetarnej może być receptą na obecny kryzys. Dowodzą tego ostatnie dane z USA. Największa światowa gospodarka po wielu zastrzykach gotówki i ponad 2-letnim okresie utrzymywania stóp procentowych na poziomie bliskim zera, zdradza wreszcie oznaki ożywienia. Annualizowany odczyt amerykańskiego PKB wzrósł do 3,1%, co oznacza, że taki właśnie byłby roczny wzrost gospodarczy w USA, gdyby utrzymałby się na takim poziomie jak w ostatnim kwartale. Od prognoz nie odbiegała także ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a lepsze do oczekiwań okazały się dane z rynku nieruchomości oraz odczyt indeksu Fed z Filadelfii.

Wszystkie powyższe czynniki przełożyły się na niewielki zasięg korekty indeksów giełdowych .Niewielkie odreagowanie dało się również zauważyć na rynku walutowym. Złoty umacniał się względem dolara i pod koniec sesji kurs wymiany sięgnął poziomu 3,06 PLN.

Błażej Mykowski

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Noble Securities

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.