Gdy NBP próbuje wyhamować kredyty, rząd wciska wydatkowy gaz do dechy. To destrukcyjna i szkodliwa kombinacja w polityce gospodarczej. Zwłaszcza że przed nami serpentyny i śliska nawierzchnia. Na kolejnym dużym zakręcie gospodarka może wylecieć z drogi jak turecki wóz.
NBP za późno zaczął hamowanie, a przecież im wcześniej się hamuje, tym łatwiej bez poślizgu zatrzymać rozpędzony pojazd. Kiedy zbliża się ściana, trzeba hamować gwałtowniej. Niestety teraz nie ma wyjścia. A nie dość, że mamy opóźnienie, to jeszcze rząd podkłada cegły pod hamulec banku centralnego, wprowadzając wakacje kredytowe.
Autopromocja
Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.