Rozstrzygają się losy forsowanego przez Brukselę celu redukcji emisji na 2040 r. To może być pierwsza jaskółka nowego układu sił w Europie, w którym nie ma apetytu na dalsze przyspieszanie dekarbonizacji. W tle są postulaty przemysłu ciężkiego, który mówi politykom otwarcie: umiar w ambicjach klimatycznych to jeden z warunków zachowania strategicznych branż.
Zbliża się sądny dzień dla europejskiej polityki klimatycznej. W Brukseli najpóźniej do końca tygodnia powinna zapaść decyzja w sprawie dalszego procedowania celu emisji gazów cieplarnianych na 2040 r., decydującego dla tempa dekarbonizacji europejskich gospodarek w przyszłej dekadzie. Największe szanse na realizację ma scenariusz skierowania tej kwestii pod dyskusję przywódców państw, gdzie obowiązuje jednomyślność. To zarazem rozwiązanie, które – zdaniem naszych rozmówców – może przyczynić się do znaczącego złagodzenia trajektorii dekarbonizacji gospodarek, która zostanie wpisana do unijnego prawa klimatycznego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.