Kijów w energetycznych szponach Moskwy

Ukraina/Rosja
Ukraina konsumuje 2,5 razy tyle gazu co Polska, choć Ukraińców jest ledwie 7 mln więcej niż nas. ShutterStock
14 września 2018

Bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy przypomina kwadraturę koła. Kraj bije rekordy energochłonności. Nawet gdy zużycie błękitnego paliwa spadnie, szanse na dywersyfikację źródeł energii i prawdziwe uniezależnienie się od Rosji będą marne.

3642652-magazyn-14-09.png
Magazyn DGP

Ukraina konsumuje 2,5 razy tyle gazu co Polska, choć Ukraińców jest ledwie 7 mln więcej niż nas. Do niedawna kraj był skazany na zakup surowca od Rosjan po zawyżonych cenach. Dziś, po rosyjskiej aneksji Krymu i nałożeniu przez Brukselę sankcji na Moskwę, gdy Ukraina zmierza ku integracji europejskiej, wydawałoby się, że bez problemu powinna wyrównać rachunki i wyrwać się z energetycznych oków Rosji. Miał temu służyć m.in. międzynarodowy arbitraż. Niestety, spory pomiędzy państwowym ukraińskim monopolistą Naftohazem a rosyjskim, także państwowym, Gazpromem przed międzynarodowymi instytucjami przypominają brazylijską telenowelę. W tle wielka kasa, władza i silne emocje, a ostatniego odcinka nie widać. Sztokholmski arbitraż od połowy 2014 r. zajmował się wzajemnymi roszczeniami gigantów. Strony walczyły w sumie o 100 mld dol., co mogłoby zostać wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii sporów gospodarczych (gdyby taka istniała).

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.