Czterokrotne powiększenie mocy jądrowych do 2040 roku i radykalne skrócenie procedur – to niektóre z założeń szykowanej przez Waszyngton rewolucji w energetyce jądrowej. Środkiem, który pozwoli Ameryce na przełamanie branżowego kryzysu i podjęcie wyścigu z Chinami, ma być m.in. deregulacja.
„Zdolność Stanów Zjednoczonych do utrzymania pozycji lidera innowacji technologicznej jest zależna od niezawodności dostaw energii i integralności krajowej sieci elektroenergetycznej. Niewystarczający poziom eksploatacji zasobów energetycznych naszego kraju pozostawia nas bezbronnymi wobec wrogich podmiotów zagranicznych, stanowiąc bezpośrednie i narastające zagrożenie dla dobrobytu i bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. (…) W świetle tych ustaleń niniejszym ogłaszam w kraju stan wyjątkowy” – głosił jeden z pierwszych dekretów wydanych po zaprzysiężeniu przez Donalda Trumpa. W najbliższym czasie, jak planuje rząd federalny, instrumentarium stanu nadzwyczajnego ma zostać zastosowane do kolejnej już domeny: energetyki jądrowej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.