Szersza oferta dla polskiego przemysłu to sedno zmian w rządowym programie energetyki jądrowej. Publikacji oczekiwanego od miesięcy dokumentu towarzyszą pytania, czy na drodze do realizacji strategii nie stanie kalendarz polityczny.
Kluczowe założenia odświeżonej strategii znane były od przeszło pół roku (po raz pierwszy opisywaliśmy je na łamach DGP jeszcze ubiegłej jesieni), ale mimo to jego publikacja była w branży bardzo oczekiwana. Na zakończenie prac nad dokumentem czekali zwłaszcza potencjalni partnerzy do budowy drugiej z planowanych przez Polskę elektrowni jądrowych, na czele z amerykańskim konsorcjum Westinghouse'a (dostawcy technologii) i Bechtela (generalnego wykonawcy) oraz francuską grupą EDF.
To właśnie publikacja projektu (nastąpiła w środę, 25 czerwca, w godzinach popołudniowych) miała bowiem otworzyć kolejny etap w napiętym harmonogramie przygotowań tej inwestycji. Chodzi o proces konsultacji z rynkiem, który pozwoli doprecyzować ostateczne kryteria i rozpisać na przełomie roku konkurencyjne postępowanie na elektrownię planowaną w centralnej Polsce. Tylko czy rząd zdąży rozstrzygnąć przetarg i wystarczająco rozpędzić drugi projekt przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi? Tymczasem to właśnie kalendarz polityczny stanowić może jedno z głównych wyzwań dla realizacji kolejnego projektu zgodnie z planami wyłożonymi w nowej strategii.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.