Autopromocja

Rajewski: przełom w sprawie atomu jest jeszcze przed nami [ROZMOWA]

Droga do elektrowni atomowej Lubiatowo-Kopalino
Zanim pod elektrownię jądrową zostanie wylany pierwszy beton, Komisja Europejska musi zgodzić się na wsparcie finansowe państwa, a inwestor – wynegocjować warunki budowy z amerykańskimi partnerami.GDDKiA / fot. GDDKiA
29 kwietnia 2025
aktualizacja 29 kwietnia 2025

Podpisanie umowy pomostowej było koniecznością. Punktem zwrotnym na drodze do realizacji elektrowni jądrowej na Pomorzu będzie dopiero kolejny kontrakt, który określi warunki jej budowy - mówi DGP Adam Rajewski, dyrektor operacyjny w firmie doradczej Nuclear PL.

W poniedziałek Polskie Elektrownie Jądrowe i amerykańskie konsorcjum spółek Westinghouse i Bechtel podpisały umowę pomostową dotyczącą dalszych prac projektowych i przygotowań do budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu. To punkt zwrotny?

Adam Rajewski, dyrektor operacyjny Nuclear PL, ekspert ds. energetyki jądrowej
Zaangażowanie Prokuratorii w negocjacje dot. elektrowni było sygnałem, że państwo zaczyna się troszczyć o projekt - uważa Rajewski.

Z punktu widzenia faktycznej realizacji elektrowni – nie. To była po prostu obiektywna konieczność. Mieliśmy umowę na projektowanie, która wygasała z końcem marca br. Trzeba było podpisać kolejny dokument, więc spółka ze wsparciem Prokuratorii Generalnej usiadła do negocjacji. To zaangażowanie Prokuratorii było faktycznie pozytywnym sygnałem, bo świadczy o zaistnieniu pewnej troski o projekt na poziomie państwa. Natomiast jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o osiągnięciu masy krytycznej, pewności, że projekt zostanie faktycznie zrealizowany.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.