Branża offshore zmaga się z ryzykiem inwestycyjnym i niezbyt sprzyjającymi warunkami rynkowymi. Rządy europejskie muszą zdecydować: ograniczyć ambicje dotyczące budowy morskich wiatraków czy rosnącymi kosztami obciążyć rachunki odbiorców.
– Warto sobie uświadomić, że jako Polska będziemy dysponować jednymi z największych, najpotężniejszych turbin wiatrowych i najnowocześniejszymi farmami wiatrowymi na morzu w Europie i na świecie – powiedział w piątek Donald Tusk. Szef rządu wizytował budowę jednej z flagowych inwestycji na Bałtyku, elektrowni Baltic Power, której eksploatacja ma się rozpocząć już w przyszłym roku. Wcześniej wystąpił na konferencji prasowej, podczas ktorej podkreślił, że projekt Orlenu i kanadyjskiej spółki Northland Power zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski i, choć bardzo kosztowny, będzie bardzo opłacalny "dla wielu polskich firm". Baltic Power to jedna z inwestycji realizowanych w ramach tzw. pierwszej fazy rozwoju morskich farm wiatrowych na polskiej części Bałtyku, których łączna moc ma sięgnąć 5,9 gigawatów. Ale w planach są też kolejne projekty, które mogą ten stan posiadania niemal potroić. Pierwsza aukcja w ramach drugiej fazy offshore jest planowana na grudzień.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.