Dopłaty do offshore w ryzach. Czy cena maksymalna powstrzyma inwestorów?

Ambicja rządu jest taka, by zbudować 6 GW mocy w offshore do 2030 r. i 18 GW do końca kolejnej dekady
Ambicja rządu jest taka, by zbudować 6 GW mocy w offshore do 2030 r. i 18 GW do końca kolejnej dekadyShutterstock / fot. R. de Bruijn_Photography/Shutterstock
10 grudnia 2024

Rząd nie chce ustępować pod naciskiem branży, która skarży się na rosnące koszty i chce wzmocnienia państwowego wsparcia.

Zgodnie z nowym projektem rozporządzenia resortu klimatu i środowiska maksymalne ceny w kolejnej fazie aukcji dla morskich farm wiatrowych miałyby zostać wyznaczone na poziomie 479,10 zł/MWh wyprodukowanej energii elektrycznej w przypadku lokalizacji położonych najbliżej wybrzeża. Cenę nieco wyższą – 512,32 zł/MWh – dopuszczono na aukcjach dla projektów położonych dalej. Taki sufit cenowy minister Paulina Hennig-Kloska zaproponowała już w październiku. Został utrzymany mimo presji inwestorów, by dokonać kolejnego podniesienia maksymalnych kwot – do 550 zł czy nawet 600 zł/MWh.

Kwota maksymalna stanowi najwyższy dopuszczany przez rząd pułap gwarancji dla wytwórców, którzy, konkurując ze sobą, mogą składać oferty za niższą stawkę. Określona w ramach aukcji cena referencyjna będzie podstawą do rozliczeń pomiędzy rządem a przedsiębiorcami. Gdy prąd będzie sprzedawany na rynku poniżej ustalonej stawki, państwo dołoży brakującą kwotę. W sytuacji odwrotnej – to wytwórca zwróci swoją nadwyżkę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.