Dziennik Gazeta Prawana logo

Za dużo energii, za mało mocy. Nadmiar prądu z wiatru i słońca staje się wyzwaniem dla transformacji

Czy systemy energetyczne Europy poradzą sobie z dalszą ekspansją źródeł zależnych od pogody?
Wiosenne redukcje dotyczą przede wszystkim farm fotowoltaicznych.ShutterStock / fot. Shaiith/Shutterstock
23 kwietnia 2025

Wciąż brakuje technologii, które pomogłyby zmagazynować lub zagospodarować nadwyżki generowane przez OZE. Rewersem rozbudowy źródeł zależnych od pogody jest ból głowy operatorów, zmuszonych do coraz częstszych interwencji na rynku, i potrzeba dyspozycyjnych mocy stabilizujących system.

Wraz z wiosną wróciły zarządzane z większą częstotliwością i na znaczącą skalę redukcje OZE i związane z tym problemy operatorów systemów energetycznych. W Polsce tylko w siedmiodniowym okresie do świątecznego poniedziałku włącznie, według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, operator musiał zredukować produkcję z wiatru i, przede wszystkim, słońca łącznie o ok. 77,5 gigawatogodziny – aż 9,3 proc. energii z tych źródeł fizycznie wprowadzonej w tym czasie do sieci. Pod względem wolumenu to więcej niż w całym roku 2023 i odpowiednik ponad 10 proc. redukcji z roku 2024 (między 2023 a 2024 r. skala zjawiska zwiększyła się dziesięciokrotnie).

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.