Wciąż brakuje technologii, które pomogłyby zmagazynować lub zagospodarować nadwyżki generowane przez OZE. Rewersem rozbudowy źródeł zależnych od pogody jest ból głowy operatorów, zmuszonych do coraz częstszych interwencji na rynku, i potrzeba dyspozycyjnych mocy stabilizujących system.
Wraz z wiosną wróciły zarządzane z większą częstotliwością i na znaczącą skalę redukcje OZE i związane z tym problemy operatorów systemów energetycznych. W Polsce tylko w siedmiodniowym okresie do świątecznego poniedziałku włącznie, według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, operator musiał zredukować produkcję z wiatru i, przede wszystkim, słońca łącznie o ok. 77,5 gigawatogodziny – aż 9,3 proc. energii z tych źródeł fizycznie wprowadzonej w tym czasie do sieci. Pod względem wolumenu to więcej niż w całym roku 2023 i odpowiednik ponad 10 proc. redukcji z roku 2024 (między 2023 a 2024 r. skala zjawiska zwiększyła się dziesięciokrotnie).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.