Podwyżka cen nigdy nie cieszy. Najtrudniejsza do zniesienia jest sytuacja, w której drożeje coś, co i tak musimy kupować.
Tak właśnie jest z energią elektryczną. Możemy próbować ograniczyć jej zużycie, od lat jesteśmy do tego zachęcani (planowane uwolnienie cen może być powodem, dla którego zaczniemy o tym myśleć naprawdę poważnie), ale bez prądu nie możemy się obejść.
Uwolnienie cen energii z całą pewnością odczujemy więc w naszych portfelach. Nie oszukujmy się jednak: prąd i tak musi podrożeć. Firmy energetyczne czekają w najbliższych latach wielkie inwestycje. Bez podniesienia cen nie udałoby się ich przeprowadzić. Bez inwestycji – pisaliśmy o tym niedawno – groziłyby nam z kolei wielkie black-outy. Musielibyśmy się liczyć z racjonowaniem prądu, jak za kryzysowych lat w PRL.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.