Marszałek województwa twierdzi, że opłata, tzw. janosikowe pogrąża finansowo województwo mazowieckie. W tym roku na pomoc biedniejszym samorządom będą zmuszone przeznaczyć aż 70 proc. dochodów.
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy nie mają wątpliwości: w istniejącym stanie prawnym województwo musi znaleźć środki na wpłatę. – To nie podlega wątpliwości – mówi prof. Eugeniusz Ruśkowski z Uniwersytetu w Białymstoku. Mimo to władze Mazowsza starają się znaleźć takie rozwiązanie, które pozwoliłyby im uniknąć tego obowiązku.
Mazowsze prosi rząd o pomoc
Jak twierdzi marszałek Adam Struzik, województwo ma problemy finansowe, które mogą zagrozić realizacji jego ustawowych zadań własnych. Wojewódzki skarbnik Marek Miesztalski dodaje, że dziura budżetowa może wynieść na koniec roku nawet 200 mln zł. Marszałek województwa zwrócił się więc do rządu o udzielenie pomocy finansowej w celu przywrócenia samorządowi zdolności realizacji zadań. Jednak jego prośba nie spotkała się z przychylnością. W odpowiedzi autorstwa wiceminister finansów Elżbiety Suchockiej-Roguskiej czytamy, że po I kwartale 2010 roku realizacja obligatoryjnych zadań województwa nie jest zagrożona. Ministerstwo twierdzi, że na koniec tego kwartału samorząd dysponował środkami w wysokości 251 mln zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.