Autopromocja

Cel redukcji emisji CO2 na 2040 r., za którym opowiadają się instytucje UE, ma się nijak do obecnych planów Polski

CO2
Shutterstock
9 października 2023

Co najmniej 90 proc. do 2040 r. – to zakres dekarbonizacji unijnej gospodarki, za którym opowiadają się dwaj powołani w zeszłym tygodniu następcy Fransa Timmermansa w Komisji Europejskiej. A przynajmniej taką obietnicę złożyli eurodeputowanym.

Powołanie Maroša Šefčovicza na wiceszefa KE ds. Europejskiego Zielonego Ładu i Wopkego Hoekstry na urząd komisarza ds. klimatycznych (będzie też koordynował prace unijnych negocjatorów przed szczytem COP28 w Dubaju) jeszcze w zeszły poniedziałek stało pod znakiem zapytania. Parlamentarzyści mieli wątpliwości co do lojalności Hoekstry wobec klimatycznej agendy UE, a przedstawiciele frakcji lewicowych i centrowych obawiali się, że włączenie w skład Komisji na kilka miesięcy przed eurowyborami holenderskiego chadeka naruszy dotychczasowy układ sił w Brukseli.

Obowiązek określenia kolejnego „pośredniego” celu redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2040 r. nakłada na UE przyjęte ponad 2 lata temu prawo klimatyczne. Inicjatywa Komisji w tej sprawie jest spodziewana w pierwszym kwartale przyszłego roku. Przedział 90–95 proc. zaleciła Unii niedawno Europejska Rada Naukowa ds. Zmiany Klimatu. Teraz jasnego stanowiska w tej sprawie oczekiwały od nominatów Ursuli von der Leyen kluczowe grupy w europarlamencie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.