Kapitalizm zaczyna gryźć swój własny ogon. Finansjera zajmuje się już tylko gromadzeniem pieniędzy

pieniądze, zatrudnienie, wynagrodzenia
Giganci stają się jak disneyowski Sknerus McKwacz, który gromadzi w swoim skarbcu w Kaczogrodzie kolejne sztabki złota. ShutterStock
28 marca 2015

Jak świat światem, zawsze rządziły nim pieniądze. Ale jeszcze nigdy dotąd władza kapitału finansowego nie była równie niepodzielna co obecnie. A coraz więcej ekonomistów dowodzi, że tutaj szukać należy przyczyn utraconej równowagi systemu gospodarczego. Tutaj to znaczy w zjawisku finansjalizacji, którego skutki dopiero uczymy się dostrzegać

Jak większość zjawisk ekonomicznych, także i te, o których zaraz państwo usłyszycie, nie zaczęły się wczoraj. Przez długi czas ekonomia głównego nurtu nie potrafiła ich jednak należycie odczytać i zinterpretować. Myślano mniej więcej tak: Żyjemy w kapitalizmie. A w kapitalizmie najważniejszy jest przecież kapitał. A gdzie mamy do czynienia z kapitałem w czystszej postaci, jeżeli nie na rynkach finansowych? Stąd już zaś tylko krok do wniosku, że gdy kwitnie kapitał finansowy, to kwitnie i sam kapitalizm. I w ten właśnie sposób ekonomia głównego nurtu interpretowała to, co się działo w zachodnich gospodarkach w ostatnich trzech dekadach.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane