Instytucje zwane niezbyt elegancko świętymi krowami co roku serwowały propozycje wyższych nawet o kilkanaście procent budżetów. Robiły to w ramach biurokratycznej gry: jeśli nie wnioskujesz o wzrost budżetu, a wszyscy inni dookoła to robią, to jesteś zadowolony z tego, co masz.
Tak byłoby w teorii, bo w praktyce reguły tej gry są twardsze i takie wytłumaczenie byłoby za proste. W realiach gry budżetowej jeśli nie chcesz więcej, to znaczy, że faktycznie masz za dużo i warto ci obciąć wydatki. A obcięty budżet to mniejsza władza. Mniejsza władza to degradacja. Dlatego nawet jak nie masz co zrobić z pieniędzmi, o, przepraszam, mówi się ze środkami, to warto poprosić o więcej. Stąd zgodnie z prawami Parkinsona musisz wnioskować o więcej, nawet jeśli nie ma to sensu. I jeśliby prześledzić budżety instytucji państwowych, to taka reguła działa na ogół niezawodnie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)