Bruksela planuje, że po 2018 r. każde nowe auto w UE będzie wyposażone w system powiadamiania ratunkowego. Niektórzy producenci już teraz sprzedają samochody z e-call. W dotrzymanie terminu mało kto wierzy, bo inauguracja e-call była zapowiadana już na koniec minionej dekady. Na ruch Brukseli nie czekają jednak koncerny, które zdążyły wprowadzić na rynek własne systemy. Korzystają z nich m.in. BMW, Mercedes, Opel, Volvo, Subaru i marki francuskiego koncernu PSA. Prace nad własnym e-call potwierdziły w rozmowie z DGP także Renault, Škoda i Toyota.
Idea jest prosta. Po wypadku system automatycznie wysyła powiadomienie do konsultanta, który za pomocą telefonu wbudowanego w automat łączy się z kierowcą. Jeśli rozmówca jest świadomy, decyduje, czy wezwać służby medyczne. W sytuacji gdy kierowca nie odpowiada, służby są wzywane automatycznie, a do poszkodowanego docierają na podstawie GPS. Zgodnie z pierwotnym założeniem KE e-call miał łączyć bezpośrednio z numerem 112. W praktyce za kontakt z kierowcami odpowiadają konsultanci. Czasami są tofirmy zewnętrzne, a czasami specjalne oddziały w centrali producenta.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.