Skończmy z marzeniami, że uda nam się w środku Europy powtórzyć azjatycki cud. Nie będziemy drugą Koreą. Ale to dobrze. A nawet bardzo dobrze.
Na początek trzeba przyznać, że sentyment za azjatyckim modelem wzrostu jest uzasadniony, bo opiera się na twardych danych. Korea Południowa po zakończeniu wojny z Północą w 1953 r. była jednym z najbiedniejszych państw na świecie. PKB na głowę mieszkańca wynosił wtedy 63 dol., co w światowej klasyfikacji plasowało kraj poniżej Demokratycznej Republiki Konga. Ponad 50 lat później, w 2011 r., kraj pod względem bogactwa prześcignął Unię Europejską z PKB per capita wyrażonym w parytecie siły nabywczej o wartości niemal 32 tys. dol. Nie trzeba dodawać, jak przez ten czas niewiele zmieniła się sytuacja w byłej belgijskiej kolonii.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)