Groźba podziału mobilizuje

Maciej Rogalski
Maciej RogalskiDGP
18 kwietnia 2008

WYWIAD. Telekomunikacja Polska nie przyjmuje do wiadomości, że w jej przypadku może dojść do separacji funkcjonalnej, czyli oddzielenia części hurtowej od części detalicznej. Anna Streżyńska, prezes UKE, jest gotowa do takich działań, jeśli inne metody zmuszenia TP do współpracy z konkurentami zawiodą.

•  Czy TP będzie biernie czekać na rozwój wypadków czy też podejmie działania wyprzedzające w sprawie ewentualnej separacji funkcjonalnej?

- Separacja funkcjonalna jest rozumiana w dyrektywach Unii Europejskiej jako ostateczny środek, tj. taki, który stosuje się, gdy wszystkie wcześniejsze środki regulacyjne okazały się nieskuteczne. Telekomunikacja Polska podejmuje wszelkie niezbędne działania, aby wykonywać nałożone w decyzjach obowiązki przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W szczególności dotyczy to uwolnienie pętli lokalnej. Prezes UKE ostatnio wielokrotnie podkreślała, że celem urzędu jest uwolnienia pętli lokalnej i rozwój konkurencji opartej na infrastrukturze. Wysiłki TP koncentrują się na zapewnieniu niedyskryminujących warunków współpracy z innymi operatorami i na rozwoju ofert hurtowych. Do tej pory zapewniliśmy konkurentom możliwość uwolnienia pętli lokalnej dla ponad 30 proc. naszych abonentów. Staramy się również na bieżąco, wspólnie z innymi operatorami, usuwać bariery spowalniające współpracę. Nasi konkurenci zapowiadają chęć uwolnienia 150 tys. pętli czy też - jak Netia - pozyskania do końca przyszłego roku dostępu do 1 mln klientów TP. Jednak dotychczas wpłynęło do nas tylko 191 zamówień, z których 138 już zrealizowano (stan na 7 kwietnia). Te dane najlepiej obrazują sytuację. Jak widać, TP prowadzi działania, które usuwają powody do ewentualnego narzucenia podziału spółki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.