Minął sezon publikacji raportów finansowych. Większość spółek giełdowych powinna nauczyć się je pisać.
Nie chcę teraz oceniać, czy wyniki były lepsze czy gorsze niż rok temu i jak się miały do oczekiwań. Chcę opisać swe wrażenia z lektury kilkudziesięciu dość losowo wybranych sprawozdań finansowych spółek spoza grona największych firm giełdowych. A te wrażenia są mieszane z przewagą negatywnych.
W początku polskiej transformacji, w jednej z salek Hotelu Europejskiego w Warszawie, za jakieś pomocowe pieniądze z USA zorganizowane zostało dla dziennikarzy szkolenie z czytania raportów finansowych. Miałem w nim przyjemność uczestniczyć. Amerykańcy prelegenci tłukli nam do głów, jak ważne są raporty spółek, i te kwartalne, i te roczne. Przekonywali, że są kompendium wiedzy o spółkach, o ich produktach i sytuacji finansowej oraz rynkowej. A wszystko to pokazywano nam na przykładzie niesamowicie kolorowego, ale niezmiernie merytorycznego raportu rocznego firmy Ben & Jerry, producenta lodów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.