Reprywatyzacja. Sąd wszedł w buty ustawodawcy [WYWIAD]

Kamienica
Afera reprywatyzacyjna - nowe orzeczenieShutterStock
15 kwietnia 2024

- Kilka afer reprywatyzacyjnych spowodowało, że wiele osób zostanie teraz radykalnie pokrzywdzonych z powodu ludzi nieuczciwych. W państwie prawa ściga ich prokurator i skazuje sąd, a nie zmienia się interpretacje przepisów w ten sposób, że szkodzi to jednocześnie ludziom, którzy robią zwykłe interesy - mówi mec. Stefan Jacyno z kancelarii Wardyński i Wspólnicy,

Naczelny Sąd Administracyjny wydawał uchwałę, w której stwierdził, że nabywca roszczeń reprywatyzacyjnych nie może być stroną w postępowaniu o ustanowienie wieczystego użytkowania. A co za tym idzie – nie może domagać się zwrotu nieruchomości. Prawo to przysługuje tylko właścicielom nieruchomości wywłaszczonych tzw. dekretem Bieruta i ich spadkobiercom. Czy jest pan zaskoczony tym orzeczeniem?

Mec. Stefan Jacyno, kancelaria Wardyński i Wspólnicy: Znając dotychczasowe orzecznictwo sędziego sprawozdawcy Mariana Wolanina, trudno mówić o zaskoczeniu, choć o rozczarowaniu jak najbardziej. Natomiast uważam, że prawo to nie są tylko przepisy, lecz również wieloletnia praktyka rozumienia tego prawa i jego stosowania w taki sposób, by obywatele mieli poczucie przewidywalności działania państwa względem nich. Jeżeli państwo przez dziesięciolecia nie kwestionowało prawa do bycia stroną postępowania administracyjnego osoby, która nabywa roszczenia, to odwrócenie tego bez zmiany przepisów – a poprzez przyjęcie odmiennej interpretacji – wywołuje we mnie głęboki sprzeciw.

Prywatne poglądy sędziów zastąpiły ustawodawcę, który zresztą uznaje obrót roszczeniami. Nawet Komisja Reprywatyzacyjna powstała m.in. po to, by badać, czy sprzedaż roszczeń nie naruszała zasad współżycia społecznego, ale nie kwestionowała samej zasady, że roszczenia są przenaszalne i wywołują także taki skutek, że ich nabywca staje się stroną w postępowaniu administracyjnym.

Mamy więc do czynienia ze sporem pomiędzy władzą sądowniczą a ustawodawczą co do skutków uchwalonego 80 lat temu dekretu.

Jakie będą praktyczne skutki uchwały? Czy nabywcy roszczeń, którym nie udało się do tej pory odzyskać nieruchomości, zostaną teraz z nimi jak Himilsbach z angielskim?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.