Produkty spożywcze są już droższe niż w kryzysowym 2008 roku, kiedy wysokie ceny sprowokowały zamieszki w Egipcie, Bangladeszu i na Haiti. W Polsce żywność też drożeje, ale zdaniem ekspertów znacznie wolniej niż na światowych rynkach.
Według najnowszych danych Organizacji Narodów Zjednoczonych pod koniec ubiegłego roku wskaźnik obejmujący ceny 55 podstawowych produktów spożywczych osiągnął poziom 214,7 punktów. Najwyższy od początku lat dziewięćdziesiątych, od kiedy ONZ prowadzi badania. To też więcej niż dwa lata temu (213,5), kiedy szybko drożejąca żywność sprowokowała głodowe rewolty w Azji, Ameryce Środkowej i w Afryce. W zamieszkach wzięło wtedy udział łącznie ok. 100 mln ludzi w 25 państwach. Eksperci obawiają się, że w tym roku sytuacja może być równie dramatyczna, bo nic nie wskazuje na to, że wzrost cen wyhamuje. – Bylibyśmy naiwni, sądząc, że zatrzymają się na tym poziomie – przyznaje Abdolreza Abbassian, sekretarz Światowej Organizacji Żywności.
Powodem zwyżki są głównie ubiegłoroczne susze i pożary w Rosji i na Ukrainie, powódź w Australii i słaby urodzaj w Ameryce Łacińskiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.