Teraz spekulanci windują ceny, jednak niedługo możemy zobaczyć gwałtowny ruch w drugą stronę.
To nie chaos w Libii jest winien szaleństwu na rynku ropy naftowej, podobnie jak ogromnemu wzrostowi cen żywności nie są winne susze i deszcze. Walcząc z kryzysem gospodarczym, dodrukowując pieniądze i utrzymując rekordowo niske stopy procentowe, świat zafundował sobie liczne bańki spekulacyjne. Jeszcze nigdy nie było tak dużo tak taniego pieniądza.
Jego wielka dostępność, w sytuacji gdy na świecie panuje niepewność co do przyszłości, powoduje, że znaczna część środków trafia na rynek aktywów, a nie np. na inwestycje w majątek trwały. A więc za dodatkowe pieniądze kupuje się akcje czy kontrakty, a gdy wszystko rośnie, dalej inwestuje się na krótko, dorzucając drwa do rozgrzanego już pieca.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.