Dla pieniędzy, dla zemsty lub dla zabawy. Do cyberataku każdy powód jest dobry. A po włamaniach do systemów koncernu Sony może się rozpocząć prawdziwa fala hakerskich uderzeń na firmy
My jesteśmy Anonymous. My jesteśmy Legionem. My nie wybaczamy. My nie zapominamy. Spodziewajcie się nas”. W ten sposób hakerska grupa Anonymus poinformowała o wypowiedzeniu wojny korporacji Sony. Zhakowanie 77 mln kont użytkowników konsoli do gier PS3 zszokowało świat. Jeszcze bardziej zaskoczył atak, do którego firma przyznał się w tym tygodniu – wykradziono dane kolejnych 25 mln klientów, przede wszystkim graczy online.
Szokująca jest nie tylko skala ataku, ale to, że żadna korporacja, której klienci powierzają takie dane jak choćby numery kart kredytowych, nie może czuć się bezpieczna. – Nie tylko banki i instytucje finansowe znalazły się na celowniku cyberprzestępców. One zresztą wiedzą, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo – powiedział „DGP” Łukasz Witczyński, szef specjalizującej się w dbaniu o wizerunki firm technologicznych agencji Planet PR. – Teraz podobne zabezpieczenia muszą wdrożyć wszystkie przedsiębiorstwa, którym klienci powierzają dane wrażliwe oraz pieniądze. Czyli tak naprawdę większość dużych firm – dodaje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.