Ceny usług sieci telefonicznych niby spadają, ale często płacimy za nie więcej. To dlatego, że operatorzy wprowadzają opłaty za usługi, które były darmowe. Muszą sobie odbić za promocje.
Sieci komórkowe ruszyły na wielki połów. Mają do dyspozycji dwa haczyki: tradycyjnie na początku roku, ten w postaci przecenionych smartfonów, które w wybranych ofertach można dostać za symboliczną złotówkę. Oraz całkiem nowy: prawo telekomunikacyjne nakazujące przenieść numer do innego operatora w ciągu jednej doby. Cele też są dwa. Pierwszy to złowienie klientów, co w obecnej sytuacji na rynku oznacza odebranie go konkurentom. Drugi – nakłonienie abonenta, żeby zapłacił za usługi jak najwięcej. I choć oglądając reklamy, mamy przekonanie, że oferty są coraz korzystniejsze, podpisując nową umowę, godzimy się zwykle na wyższy rachunek, żeby mieć lepszy smartfon, więcej minut na rozmowy czy większy limit transferu danych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.