Platforma zakupowa jak galeria handlowa. Sama nie sprzedaje, ale jednak uczestniczy w handlu

Zdaniem rzecznika sporny znak mógłby wprowadzać konsumentów w błąd. To samo obuwie sportowe mogą oni kupić na stronie sklepu Unipreus, jak na platformie Wallapop
zakupy 2ShutterStock
29 czerwca 2020

Prowadzenie platformy zakupowej może zostać zakwalifikowane jako szeroko rozumiana sprzedaż artykułów i dać tym samym podstawy do odmowy rejestracji znaku towarowego. Nie ma znaczenia, że administrator platformy sam na niej niczego nie sprzedaje, a jedynie dostarcza narzędzi do takich działań – uważa rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Spór dotyczy próby rejestracji unijnego znaku graficznego, w którym użyto słowa „Wallapop”. To nazwa hiszpańskiej spółki prowadzącej najpopularniejszy w tym kraju portal, na którym każdy może wystawić coś do sprzedaży. Rejestracji sprzeciwiła się spółka Unipreus, która dysponuje prawami do hiszpańskiego znaku „wala w”. Zajmuje się ona sprzedażą artykułów sportowych. Handluje nimi również w internecie i właśnie przy tej działalności, jej zdaniem, doszłoby do konfliktu między znakami towarowymi. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) nie podzielił jednak tych obaw, uznając, że czym innym jest sprzedaż detaliczna, a czym innym prowadzenie platformy, która taką sprzedaż jedynie umożliwia.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.