Radykalne modyfikacje spowodują, że dojdzie do napięć i zamiast reform będziemy mieli co chwila nowe problemy - mówi w wywiadzie dla DGP Zygmunt Berdychowski, organizator Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Projekt integracji europejskiej w pierwszej fazie był poszukiwaniem wspólnych interesów. Stanowił odpowiedź na to, jak najlepiej robić ze sobą biznes, tak by nie dochodziło do sytuacji jak te z końca lat 30. i pierwszej połowy 40. minionego wieku. Myślano, że biznes przyniesie to, na co wszyscy czekają – spokój, bezpieczeństwo i zrozumienie. Ten proces integracji został w ostatnich 20 latach silnie wzmocniony impulsem politycznym. Polityczna część integracji znacznie przyspieszyła konsolidację. Na skutek tego w wielu miejscach pojawiły się tak duże pęknięcia, że po raz pierwszy przeżywamy wyjście państwa z UE. Zatem pytanie, czy powinniśmy myśleć o tym procesie jako o czymś ułatwiającym robienie biznesu, czy też unifikującym wartości, jest jak najbardziej aktualne. Europejczycy albo nie chcą, albo nie są przygotowani na nadmiernie szybkie tempo unifikacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.