Polska – w obecnej politycznej formie – jest dzieckiem liberalnego ładu międzynarodowego. Ładu, który od lat ulega rozkładowi i odchodzi w przeszłość.
Wiek XXI miał być stuleciem końca historii, a okazał się czasem jej wielkiego przyśpieszenia. Również dla Polski. Mieliśmy obserwować kolejne triumfy liberalnej demokracji i wolnorynkowej gospodarki, szerzenie się pokoju i stabilności. Widzimy ich przeciwieństwa. A to dopiero początek. Liberalny porządek międzynarodowy ulega rozkładowi. Powodem nie jest, jak często możemy usłyszeć, „szaleństwo” tego czy innego przywódcy, ale strukturalne zmiany w politycznej architekturze świata. Najważniejszą jest wielki wzrost potęgi Chin, połączony z zaprzęgnięciem przez nie globalizacji i międzynarodowych reguł liberalnych do pracy w pierwszym rzędzie na korzyść tego państwa-cywilizacji. To rozsadza świat, jaki znamy, niepokojąc amerykańskie elity i zmuszając je do szukania nowych rozwiązań politycznych. Leży u podstaw nowej zimnej wojny, która moim zdaniem trwa już od 2018 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.