Autopromocja

Dylematy planu Morawieckiego: Strategia jest, ale źródeł finansowania brak

Wicepremier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z sympatykami w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyzszej w Bydgoszczy
Wicepremier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z sympatykami w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyzszej w BydgoszczyAgencja Gazeta / Fot. Łukasz Antczak Agencja Gazeta
2 sierpnia 2016

Wersja „Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, która została przekazana do konsultacji, jest dużo obszerniejsza niż projekt zaprezentowany przez wicepremiera w maju. Ale znaków zapytania od tego nie ubyło.

Na ponad 200 stronach dokumentu przewidziano zadania dla praktycznie wszystkich resortów. Strategia przewiduje wykorzystanie 1,5 bln zł na rozwój ze środków publicznych. Do tego mają dojść środki prywatne. Połączenie gospodarki z kwestiami obronności czy finansowania zdrowia może jednak spowodować, że dokument stanie się zbyt ogólny, a przez to nieczytelny. – Dziś to strategia rządowa, a nie gospodarcza – uważa Janusz Steinhoff, były wicepremier w rządzie AWS-UW, który krytycznie odnosi się do niektórych zapowiedzi, np. zmian w ochronie zdrowia i przejścia na budżetowe finansowanie tej sfery.

Z tym, że konstrukcja dokumentu jest zbyt ogólna, nie zgadza się jednak wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. – Strategia skupia się na rozwoju gospodarczym i społecznym. Uzupełnienie jej o wątki z innych obszarów działania państwa mających konsekwencje gospodarcze to wartość dodana – przekonuje wiceszef resortu rozwoju. I podkreśla, że takie sfery, jak zmiany w ochronie zdrowia, mają znaczenie dla jakości życia i rozwoju społecznego. Inne, w tym problemy z opieszałością sądów, wytyka nam ranking Banku Światowego Doing Business. Wiceminister przyznaje, że z punktu widzenia rządu to dokument strategiczny, choć nie obejmuje wszystkich sfer, np. działań politycznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.