Euro w Polsce? Warto zachować zdrowy rozsądek [OPINIA]

euro pieniądze
Od początku transformacji naszym celem było dołączenie do integrującej się Europy Zachodniej. Dziś, w 15-lecie pełnoprawnej przynależności do UE, możemy powiedzieć, że członkostwo w Unii przynosi Polsce wszechstronne korzyści. ShutterStock
6 maja 2019

Od początku transformacji naszym celem było dołączenie do integrującej się Europy Zachodniej. Dziś, w 15-lecie pełnoprawnej przynależności do UE, możemy powiedzieć, że członkostwo w Unii przynosi Polsce wszechstronne korzyści. Chcemy być beneficjentami przynależności do UE również w przyszłości. W tym kontekście zasadne jest pytanie o euro. Przystępując do UE, Polska zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, lecz nie został określony termin, w którym to ma nastąpić. Nie łamiąc zobowiązań traktatowych, Polska może więc pozostawać poza strefą euro tak długo, jak zechce.

Wyjaśniam to w książce opublikowanej wspólnie z Ernestem Pytlarczykiem („Paradoks euro. Jak wyjść z pułapki wspólnej waluty?”, wyd. Poltext, Warszawa 2016). Tutaj ograniczę się do krótkiej konkluzji. Posiadanie własnej waluty oznacza koszty związane z koniecznością wymiany oraz ryzykiem wahań kursowych. Nie mają one jednak decydującego znaczenia i nie powstrzymują wzrostu polskiej gospodarki i wzrostu handlu. Koszty braku własnej waluty (lub braku możliwości dostosowania kursu walutowego) mogą być wielokrotnie większe. Bez amortyzującego oddziaływania kursu w sytuacji kryzysowej w gospodarce następują znacznie większe negatywne zmiany PKB, produkcji i zatrudnienia.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.