Nie warto utrzymywać nierentownych akcji w oczekiwaniu, że kiedyś odrobią straty.
Inwestowanie w długim terminie to jedno z najbardziej eksploatowanych haseł w świecie finansów. Do tego rodzaju działalności przekonują niemal wszyscy. Ma to być lekarstwo na bolączkę okresowych strat ponoszonych na rynku. Jeśli nie daje się wytłumaczyć klientom w funduszu inwestycyjnym, dlaczego właśnie ponoszą oni kilkunastoprocentową lub kilkudziesięcioprocentową stratę, wyciąga się jak z kapelusza magiczną formułę: w długim terminie straty zostaną na pewno odrobione.
Zwykle nie stoją za tym logiczne przesłanki tylko parę dobrze dobranych statystyk. Co ciekawe, perspektywa zarządzającego - czy to w funduszu inwestycyjnym, emerytalnym czy dziale zarządzania - jest zwykle krótkoterminowa. Niemal każdy w tej branży walczy o miejsce w rankingach - miesięcznych, półrocznych, rocznych. Inwestuje i spekuluje pod kątem tych rankingów. Choćby dlatego, że jeśli nawet by nie chciał brać ich pod uwagę, to robią to przełożeni zarządzającego. A od zadowolenia (lub nie) szefa będzie zależała premia czy w skrajnych wypadkach - utrzymanie się w pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.