Czy nigdy nie wolno naśladować oznaczeń konkurenta

Paweł Żerański, prawnik, Kancelaria Furtek, Komosa Aleksandrowicz
Paweł Żerański, prawnik, Kancelaria Furtek, Komosa AleksandrowiczDGP
19 lutego 2009

Wśród menedżerów rozpowszechniony jest pogląd, zgodnie z którym różnego rodzaju oznaczenia ich działalności gospodarczej stanowią ich własność, a upodabnianie swoich oznaczeń przez konkurenta - jej kradzież. Czy istotnie zawsze tak jest?

Wbrew pozorom Sąd Najwyższy w wyroku sygn. akt V CSK 311/2006 przypomniał, że konkurencja jest dopuszczalna, a szkoda wynikająca z zaistnienia na tym samym rynku konkurenta nie może automatycznie być przedmiotem roszczenia. Także w nauce prawa twierdzi się, że w działalności gospodarczej wykorzystywanie efektów cudzej pracy jest powszechne i dozwolone. Zauważmy, że reguła prawna jest tym samym dokładnie odwrotna niż intuicyjna. Okazuje się, że co do zasady wolno naśladować oznaczenia konkurenta, chyba że jest to przez prawo w konkretnym przypadku zwalczane. Stanie się tak, jeśli przedsiębiorcy będzie przysługiwało prawo ochronne do znaku towarowego, albo jeśli posłużenie się jego znakiem będzie stanowiło konkurencję nieuczciwą.

Pozostało 26% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.