Kłótnia w Work Service. Walne zgromadzenie, które rozpaliło do czerwoności akcjonariuszy

Dlaczego renomowana spółka nie chciała obecności dziennikarza na walnym zgromadzeniu? Bo – jak uważają mniejszościowi akcjonariusze – planowała działania, którymi zdecydowanie nie chciała się chwalić.
biznesShutterStock
12 grudnia 2020

Każdy chce zarobić – to oczywiste. Liczy się także styl, a ten w opisywanej historii nie był dobry.

Piątek, 27 listopada, godz. 17, dżdżysta pogoda, jeden z warszawskich hoteli uważanych za ekskluzywny, obowiązują obostrzenia pandemiczne. W takich warunkach odbyło się walne zgromadzenie czołowej polskiej firmy HR – Work Service – które rozpaliło do czerwoności akcjonariuszy. Spotkanie zaczęło się od kilkunastominutowego sporu o to, czy na sali może być obecny dziennikarz DGP. Większościowy akcjonariusz – wbrew zasadom „Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych” (to oficjalny dokument giełdy) – chciał to uniemożliwić. Oficjalny powód zakazu wstępu: „Obecność dziennikarza mogłaby zakłócić spokojne prowadzenie obrad”. Jako że akcjonariuszom mniejszościowym zależało na tym, by sporowi przyglądał się przedstawiciel mediów, prawniczka jednego z nich zaproponowała, by ustanowić któregoś z nas pełnomocnikiem. Takiej osoby z sali, w której odbywa się walne, wyprosić już nie wolno. Po tej deklaracji reprezentant inwestora stwierdził, że dziennikarz może być na sali, „by nie powodować niepotrzebnie niespokojnego prowadzenia obrad”.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png