(Nie)legalny budżet Polski na razie nie martwi Brukseli

Polska, Unia Europejska
Komisja ma możliwość reakcji, jeśli przyjęty budżet czy stan finansów rażąco odbiegają od fiskalnej czy gospodarczej polityki UE lub w przypadku nieprawidłowości w wydawaniu unijnych środków.ShutterStock
16 stycznia 2017

Przez wadliwe przyjęcie budżetu Unia obetnie nam środki – grzmi opozycja. Tyle że Komisja nie ma takich możliwości. Kłopoty pojawią się za kilka lat, niekoniecznie z powodów ostatnio uchwalonej ustawy.

O możliwym odcięciu nas od unijnego źródła mówią posłowie PO i Nowoczesnej. Rząd przeciwnie, zapewnia, że wszystko jest w porządku. – Nie ma moim zdaniem najmniejszej obawy, że budżet będzie wzruszony, ponieważ został absolutnie udokumentowany i w pełnoprawny sposób przyjęty – ocenia Mateusz Morawiecki. Do tego strona rządowa ma przewagę w sporze, bo to administracja wykonuje prawo, opierając się na zasadzie domniemania konstytucyjności. – Jak prezydent podpisze budżet, to będzie on miał domniemanie legalności. Różne podmioty mogą go podważać, ale kwestię domniemanej nielegalności ustawy rozstrzyga w Polsce Trybunał Konstytucyjny – kwituje konstytucjonalista Marek Chmaj.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png