Absolutyzacja wolności gospodarczej i wolnego rynku przyniosła szkodę wartościom, które są od wolności niemniej ważne i w pierwotnej wersji liberalizmu były traktowane jako komplementarne: równości i sprawiedliwości
Nie ma jednego neoliberalizmu. Stąd też określnie to jest nieco mylące. Z jednej strony używa się go bowiem na oznaczenie wszystkich orientacji w filozofii polityki, które nawiązują do klasycznego liberalizmu w wydaniu Adama Smitha, Johna Locke’a czy Johna Stuarta Milla, z drugiej zaś do określenia jednej ze szkół ekonomicznego myślenia, której założycielami byli Leopold von Mises, Fridrich August A. von Hayek oraz Milton Friedman. Ilekroć będzie się w tym tekście mówiło o neoliberałach, to w znaczeniu drugim, tzn. ekonomicznym, mając na myśli doktrynę, której założycielami byli ci ostatni. Przy czym pomijać się tu będzie poważne różnice, jakie zachodzą pomiędzy ich poglądami, koncentrując się na tym, co ich łączy, oraz traktując neoliberalizm (idealizująco) jako spójną i konsekwentną doktrynę filozoficzno-ekonomiczną. Zasługuje ona moim zdaniem na radykalną krytykę. Dlaczego?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.