Aleksis Tsipras i Janis Warufakis z jednej strony oraz Jean-Claude Juncker, Jeroen Dijsselbloem i Christine Lagarde z drugiej oskarżają się nawzajem o fiasko rozmów na temat przedłużenia pomocy finansowej dla Grecji. Co do tego, że obie strony przegrały, nie ma wątpliwości, pytanie, czy będzie to tylko porażka, czy zmieni się ona w katastrofę, pozostaje otwarte. Podobnie jak to, kto ponosi za nią odpowiedzialność.
Pierwszym kandydatem jest oczywiście grecki premier Tsipras, mogący przejść do historii jako ten, który wyprowadził Grecję ze strefy euro. Wszak to on najpierw nieodpowiedzialnie obiecywał Grekom, że zerwie umowę o bailoucie, że nie będą musieli spłacać długów, a na sam koniec negocjacji odrzucił tę hojną – według Angeli Merkel – ofertę i jeszcze, żeby zrzucić z siebie brzemię odpowiedzialności, rozpisał referendum. Na dodatek polityków rozlicza się ze skuteczności ich działań, a lider Syrizy nie dostarczył tego, co obiecał, czyli lepszych warunków pomocy finansowej. Być może będą one gorsze, a być może pomocy nie będzie już wcale.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.