Polski sektor finansowy jest, jakby to powiedzieć, idealny. Przynajmniej jeśli chodzi o jego wpływ na wzrost gospodarczy. Do takiego wniosku doszli właśnie analitycy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Z jednej strony mamy kraje takie jak afrykańska Gambia czy Uganda. Sektor finansowy jest tam słabo rozwinięty, dostęp do kredytu ograniczony i wielce niepewny, instytucje słabe, a rynek bardzo niepewny. Na czytelnej skali od 0 do 1 tym krajom dać można notę na poziomie co najwyżej 0,1. Z drugiej strony mamy takie kraje jak Szwajcaria, Japonia czy USA, w których rozwój sektora finansowego wynosi ok. 0,8–0,9.
To finansowe centra naszego świata. Według firmowanego przez MFW dokumentu „Rethinking financial deepening” (opublikowany w maju) Polska jest dokładnie pośrodku z indeksem rozwoju finansowego (FDI) na poziomie 0,5. Ten wskaźnik wyznaczony został przez autorów na podstawie wielu cząstkowych wskaźników. Na przykład rozmiaru i płynności sektora finansowego, dostępności usług finansowych dla indywidualnej jednostki oraz efektywności tego rynku mierzonego choćby kosztem usług finansowych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.