Eksport nad Dniepr okazał się amortyzatorem dla naszej gospodarki – wynika z najnowszej analizy ekonomistów Crédit Agricole.
– Naszą inspiracją był swoisty paradoks – podkreśla Jakub Borowski, główny ekonomista banku Crédit Agricole, który przygotował raport na temat trendów w handlu polsko-ukraińskim. – Nastąpił bardzo silny wzrost eksportu do kraju ogarniętego wojną, tymczasem na ogół jest odwrotnie. W krajach ogarniętych konfliktami zbrojnymi maleją inwestycje i konsumpcja, a co za tym idzie – importują one mniej. My ze względu na położenie geograficzne i nasze wsparcie wyeksportowaliśmy do Ukrainy znacznie więcej niż wcześniej – dodaje Borowski.
Przy wszystkich negatywnych skutkach wojny dla Polski – inflacji, wzroście niepewności, napływie uchodźców – rosnąca wymiana handlowa z Ukrainą według analityków podbiła polski wzrost gospodarczy w zeszłym roku o 0,4 pkt proc. Jak do tego doszło? Po załamaniu się handlu na początku rosyjskiej inwazji, w miarę wysyłanego na wschód wsparcia, obroty zaczęły rosnąć, głównie dzięki towarom o znaczeniu militarnym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.