Niewielkie podwyżki wynagrodzeń zjada inflacja. W efekcie ich realny wzrost może wynieść zaledwie 0,1 proc. – twierdzą eksperci.
W pierwszych czterech miesiącach tego roku średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wyniosło 3675 zł i było wyższe niż przed rokiem o 4,5 proc. Ale po uwzględnieniu inflacji jego siła nabywcza zwiększyła się zaledwie o 0,5 proc. – podał GUS.
Lepiej już było
Będzie jednak jeszcze gorzej. – Inflacja nie odpuszcza, a podwyżki płac będą w następnych miesiącach skromne – mówi Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. W efekcie jej zdaniem w całym roku realny wzrost wynagrodzeń wyniesie tylko 0,1 proc. Jeszcze większym pesymistą jest dr Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Według niego podwyżki pensji w całości pochłonie inflacja. Nieco korzystniejszą prognozę ma Bank Millennium. – Według naszych szacunków w całym roku średnie płace zwiększą się nominalnie o 4 proc. przy 3,9-proc. inflacji. Ich siła nabywcza zwiększy się więc o 0,2 proc. – twierdzi Urszula Kryńska, ekonomista tego banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.