Zapewne już jutro rząd przyjmie główne założenia do przyszłorocznego budżetu. W tym roku może mieć nie lada problem z oszacowaniem przyszłorocznego wzrostu gospodarczego. Zagrożenia to małe inwestycje publiczne, niskie tempo konsumpcji prywatnej, zawirowania na rynkach finansowych.
Za kilka dni wybory w Grecji – od ich wyniku może zależeć przyszłość strefy euro. Nikt nie wie, co się stanie, jeśli Grecy opuszczą unię walutową.
– Problemem jest duża niepewność co do rozwoju sytuacji. Ministerstwo Finansów musi rozwiązać równanie z wieloma niewiadomymi. Przy podejściu konserwatywnym wypadałoby założyć bardzo niską dynamikę PKB – mówi Piotr Bujak, ekonomista Nordea Banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.