Nasz wzrost gospodarczy jest niezły na tle Europy. Ale teraz będzie gorzej.
W pierwszych trzech miesiącach PKB wzrósł o 3,5 proc., co oznacza, że polska gospodarka wyraźnie traci impet z poprzedniego roku. To nie zaskoczenie – ekonomiści spodziewali się hamowania ze względu na pogarszającą się koniunkturę w strefie euro. Fakt, że się nie pomylili, utwierdza ich w przekonaniu, że mają rację w co najmniej dwóch sprawach: prognozując dalsze spowolnienie w ciągu tego roku i krytykując podwyżkę stóp procentowych, jaką Rada Polityki Pieniężnej wprowadziła na początku maja. Bo gospodarka już mierzy się z pogorszeniem popytu, o czym świadczy większa rola zapasów – czyli tego, co firmy wyprodukowały, ale nie zdołały sprzedać – w kreowaniu wzrostu gospodarczego w I kwartale. A droższy kredyt w pobudzeniu popytu nie pomoże.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
